ukradli mi rower. nawet nie mam sily juz na nich wyklinac, tylko szkoda mi sieebie. w bezsilnej wscieklosci potargalam jakis zeszyt, wyplakalam sie, zwyzywalam ich od najgorszych skurwieli. ale nic mi z tego nie przyjdzie. zal mi pracy dziadka, ktory wczoraj caly dzien naprawial i wymienial mi wszystko w tym rowerze. pierdoleni skurwielce, jebani.
deszczu :(
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Jak gdzieś go zobaczysz, a zapewne tak będzie, to skop temu komuś twarz. ^^ i zabierz rower!
OdpowiedzUsuńLudzie to kanalie, co poradzisz.
OdpowiedzUsuńNa szczęście nie wszyscy są tacy.
Chamy! Ludzie kradną na potęgę, co tylko inni mają fajniejsze, to trzeba im podpieprzyć ;/
OdpowiedzUsuń