[pisze interprertacje wiersza wlasnie]
Zanim zapomnę : potrzebuję kaloryfera. W nocy jest mi zimno, bardziej niż sam szatan :<
Bylam dzisiaj w teatrze. I oczywiscie musialam sie wyrwac z glupim tekstem. Ostatnio naduzywam 'szatan'. Wiec kiedy na sali bylo juz cicho ja konczylam cos mowic i "SZATAN SZATAN!" na koniec :D ale sie wszyscy gapili XDD
...Except the little fish... "Fight Club" to moja religia. Nie moge przestac go ogladac, po prostu nie moge! Chcialabym tak kiedys... ..With your feet in the air and your head on the ground...
Bylam wczroaj z Magda na balach puszczac latawca. Oczywiscie nic nam z tego nie wyszlo i ostatecznie latawiec polecial, ale niestety do wody. Potem jakis bezczelny patyk to sie chowal to sie pokazywal znad wody, przez chwile myslalam ze jednym piwem sie upilam xD
potem zal mi byl wyrzucac biedna puszke. A ze Zgaga z natury nie jest zbyt inteligentna, to przywiazala puszce sznurek i miala pieska, Andrzeja *^^* ale niestety Magda kazala mi sie go pozbyc kolo poczty, bo stwierdzial ze nie pojedzie ze mna i z nim dalej. Bezduszna. w ogole musze powiedziec, ze mamy zaiste bardzo wspanialy pomnik w pyskowicach. Siedzialysmy pod nim kontemplowalysmy go przez ponad pol godziny xDDD
P.S.
przepraszam Was, Potencjalni Drodzy Czytelnicy, za ten nielad i przeskakiwanie z tematu na temat. Ale od dluzszego juz czasu mam wahania nastroju. I nie wiem jak dlugo mam zamiar je jeszcze miec =='
Zyczcie mi dobrej nocy, bo od dwoch tygodni z groszami snia mi sie wilki..i ON. "Ja zaś afektu do waści wyzbyć się nie mogę i mary co noc straszliwsze mnie dręczą"..a tam wilcy.
Pomorze...ale dopiero w lipcu !!
środa, 15 kwietnia 2009
poniedziałek, 6 kwietnia 2009
Ihaha!
Na biegunach koń drewniany, w żółte kropki malowany. Wio, hopsasa! Skacze konink - tańczę ja!
tak...piosenki Margolci to zuo ;3 ale to moje dzieciństwo! Zaraz wyruszam na tańce. Mamy ćwiczyć układ do Żywiołaka. A jak nam wyjdzie to teledysk...matko jakbym chciała żeby się to spełniło! Ale to jeszcze dalke. najpierw legendy, Dybuk, jedna druga impreza z Galway <3 FMC...a ja narezakam.
Czuję przez to pogardę do siebie. Ale wiem, że inaczej nie umiem. To mnie oststnio wkurza. Że jestem bezsilna względem siebie.
Ale dosyć użalania się nad sobą! Słońce swieci, pały z fizyki same lecą <3 jest fajnie. Radio się kręci, wychodzę ze szkoły o 20 przez okno XD
..tylko biedronka nie ma ogonka :<
tak...piosenki Margolci to zuo ;3 ale to moje dzieciństwo! Zaraz wyruszam na tańce. Mamy ćwiczyć układ do Żywiołaka. A jak nam wyjdzie to teledysk...matko jakbym chciała żeby się to spełniło! Ale to jeszcze dalke. najpierw legendy, Dybuk, jedna druga impreza z Galway <3 FMC...a ja narezakam.
Czuję przez to pogardę do siebie. Ale wiem, że inaczej nie umiem. To mnie oststnio wkurza. Że jestem bezsilna względem siebie.
Ale dosyć użalania się nad sobą! Słońce swieci, pały z fizyki same lecą <3 jest fajnie. Radio się kręci, wychodzę ze szkoły o 20 przez okno XD
..tylko biedronka nie ma ogonka :<
piątek, 3 kwietnia 2009
dziki natłok myśli.
Nie wiem od czego zacząć. Zaczynam coraz poważniej mysleć o psychologu...to jest straszne. Nie wiem jak się odnaleźć w tym natloku uczuć i mysli. To jest straszne. Raz jest zajebiscie i po propstu chce mi sie wszystko. Sama nie wiem co mi jest. Jest etap, ktory juz zamknelam i mialobyc juz ok. I bylo. Chwile. Nawet wydawalo mi sie ze kogos mam. Ha, o ironio! Staralam sie myslec o nim, byc z nim. Ale nie umiem. Cos sie psuje. Nie doszlam jeszcze, co to...
Odwala mi. A to spoleczenstwo nie pomaga. Banda popierdolonych ludzi..VIVA AMERIKA! Boli mnie glowa. Mialam nie robic sobie juz nic zlego. Staram sie. Btw, musze schudnac!
Bawie sie w radio. Wiem ze to narazie totalna porazka ale milo jest posiedziec z ludzmi inteligentniejszymi..8 godzin XD
*nieme wołanie o pomoc*
PSYCHOLOGA! proszę
siedze w mieszkaniu kumpla, w tej ciszy.Mam czas.
W domu znowu uslysze zejestem be fe i w ogole do niczego. Kocham ich. Za to. Nie bede czytala tego co pisze, przepraszam za ten belkot. Ale nie umiem inaczej prosic o pomoc. Brakuje miodwagi zeby spojrzec w oczy. Jak nigdy. Harda z pozoru..Dzieńdobranoc.
Zgon to niezła farsa.Przekonajmy się.
pomóżcie
Odwala mi. A to spoleczenstwo nie pomaga. Banda popierdolonych ludzi..VIVA AMERIKA! Boli mnie glowa. Mialam nie robic sobie juz nic zlego. Staram sie. Btw, musze schudnac!
Bawie sie w radio. Wiem ze to narazie totalna porazka ale milo jest posiedziec z ludzmi inteligentniejszymi..8 godzin XD
*nieme wołanie o pomoc*
PSYCHOLOGA! proszę
siedze w mieszkaniu kumpla, w tej ciszy.Mam czas.
W domu znowu uslysze zejestem be fe i w ogole do niczego. Kocham ich. Za to. Nie bede czytala tego co pisze, przepraszam za ten belkot. Ale nie umiem inaczej prosic o pomoc. Brakuje miodwagi zeby spojrzec w oczy. Jak nigdy. Harda z pozoru..Dzieńdobranoc.
Zgon to niezła farsa.Przekonajmy się.
pomóżcie
Subskrybuj:
Posty (Atom)