Tak więc zostałam zmuszona do pisania(uklon w strone panienki M.) Co tu duzo mowic, wakajcje mijaja mi GE -NIAL-NIE! najpierw miesiac nad morzem (twoj stary robi kregi w betonie!). Hel to magiczne miejsce. Te lasy ciagnace sie wydawac by sie moglo po horyznot, piaszczyste plaze(hate people!) i zapach morza(tak tak wiem, to tylko zdechle ryby i glony :D ). Ale kolorow Hel nabrał dla mnie wraz z przyjazdem Babci M. :* spontaniczne kapiele w bieliznie w morzu byly genialne! xD spanie do 11, jedzenie nutelli, smiech. Tak, to chyba to.Niestety Magda poznal moja rodzinke, bikoze i inne rzeczy, o ktorych nawet WAm, drodzy czytelnicy, nie snilo X3 perwersje w wykonaniu Misia Padingtona snia mi sie po nochach... UWAZAJCIE NA DYNIE, ZEBY WAM ICH NIKT NIE UKRADL! XDDD Magda, dziękuję, ze przyjechalas. :*
Oczywiscie jest jeszcze On. Moj On, z ktorym spedzilam najcudowniejsze chwile...eh *wzdech wzdech* moze jeszcze uda mi sie z nim zobaczyc w wakacje;) wszystko sie dzis wyjasni...:> jakze bym chciala moc znowu lezec w jego ramoinach i wo gole i w szczegole (jestem cala w skowronkach <3) mru rawr mrau rrr mriii i wszystkie inne kociopodobne odglosy <3
ale wakacje nie obracaja sie oczywiscie tylko wokol Niego :)
sa jeszcze ludzie, dzieki ktorym nabieram zycia i chwala im za to Mowa tu o mojej kochanej Babci Magdzie, Aló, Fimó, Konaró i w trakcie sesyj Anetó i Maćkó. Z TEGO MIEJSCA SERDECZNE WAM DZIEKI ZA TO WSZYSTKO. ZE JESTESCIE TU I NAWET JAK WAS NIE MA TO I TAK JESTESCIE. NIE ZAPOMNE WAM TEGO. i mam nadzieje, ze nie jest tak, zem kula u nogi.
Sesje rpg...kolejna rzecz...! Rrrrr, uwielbiam to robic. Jest rewelacyjnie, kiedy moge sie wcielic w kogos innego i przemierzc najdziwniejsze miejsca i przezywac najDURNIEJSZE przygody XD
teraz odliczam czs do Będzina, festiwalu kultury celtyckiej. Jade tam drugi raz, ale na bank nie ostratni. W tym roku w zupelnie innym gronie i nastroju. i jedno i drugie e tym roku mysle, ze jest lepsze. Magda, Konar, Aneta, Renia, Galwaye...mhró. Juz chce mi sie tanczyc i spiewac! Szkoda, Alu, ze nie chcesz jechac z nami...:*
jeszcze slowem o sliwkach. Mam downa. Poszlmam dzis o 6 na dzialke i przez poltorej godziny skakalam po drzewie. Udalo mi sie sprzedac wszystko co zerwalam i jestem o 17 zl do przoduuu! :D
Wiec, zyczice mi zeby udalo mi sie dzis namowic rodzicow na wyjazd do R. i cieszcie sie moim szczescie, bo nikt nie ma tak zajebisciefajowych znajomych jak ja! *samochwala mode* ON!
[chce luk i suknie!Chce!I kupie sobie!I bede zajebistaaa!] <333333333333333333
jeszcze raz: dziękuję :*
[przepraszam za bledy, nie chce mi sie tego poprawiac]
czwartek, 20 sierpnia 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)