czwartek, 20 sierpnia 2009

wakacjowoooooooo

Tak więc zostałam zmuszona do pisania(uklon w strone panienki M.) Co tu duzo mowic, wakajcje mijaja mi GE -NIAL-NIE! najpierw miesiac nad morzem (twoj stary robi kregi w betonie!). Hel to magiczne miejsce. Te lasy ciagnace sie wydawac by sie moglo po horyznot, piaszczyste plaze(hate people!) i zapach morza(tak tak wiem, to tylko zdechle ryby i glony :D ). Ale kolorow Hel nabrał dla mnie wraz z przyjazdem Babci M. :* spontaniczne kapiele w bieliznie w morzu byly genialne! xD spanie do 11, jedzenie nutelli, smiech. Tak, to chyba to.Niestety Magda poznal moja rodzinke, bikoze i inne rzeczy, o ktorych nawet WAm, drodzy czytelnicy, nie snilo X3 perwersje w wykonaniu Misia Padingtona snia mi sie po nochach... UWAZAJCIE NA DYNIE, ZEBY WAM ICH NIKT NIE UKRADL! XDDD Magda, dziękuję, ze przyjechalas. :*
Oczywiscie jest jeszcze On. Moj On, z ktorym spedzilam najcudowniejsze chwile...eh *wzdech wzdech* moze jeszcze uda mi sie z nim zobaczyc w wakacje;) wszystko sie dzis wyjasni...:> jakze bym chciala moc znowu lezec w jego ramoinach i wo gole i w szczegole (jestem cala w skowronkach <3) mru rawr mrau rrr mriii i wszystkie inne kociopodobne odglosy <3
ale wakacje nie obracaja sie oczywiscie tylko wokol Niego :)
sa jeszcze ludzie, dzieki ktorym nabieram zycia i chwala im za to Mowa tu o mojej kochanej Babci Magdzie, Aló, Fimó, Konaró i w trakcie sesyj Anetó i Maćkó. Z TEGO MIEJSCA SERDECZNE WAM DZIEKI ZA TO WSZYSTKO. ZE JESTESCIE TU I NAWET JAK WAS NIE MA TO I TAK JESTESCIE. NIE ZAPOMNE WAM TEGO. i mam nadzieje, ze nie jest tak, zem kula u nogi.
Sesje rpg...kolejna rzecz...! Rrrrr, uwielbiam to robic. Jest rewelacyjnie, kiedy moge sie wcielic w kogos innego i przemierzc najdziwniejsze miejsca i przezywac najDURNIEJSZE przygody XD
teraz odliczam czs do Będzina, festiwalu kultury celtyckiej. Jade tam drugi raz, ale na bank nie ostratni. W tym roku w zupelnie innym gronie i nastroju. i jedno i drugie e tym roku mysle, ze jest lepsze. Magda, Konar, Aneta, Renia, Galwaye...mhró. Juz chce mi sie tanczyc i spiewac! Szkoda, Alu, ze nie chcesz jechac z nami...:*
jeszcze slowem o sliwkach. Mam downa. Poszlmam dzis o 6 na dzialke i przez poltorej godziny skakalam po drzewie. Udalo mi sie sprzedac wszystko co zerwalam i jestem o 17 zl do przoduuu! :D
Wiec, zyczice mi zeby udalo mi sie dzis namowic rodzicow na wyjazd do R. i cieszcie sie moim szczescie, bo nikt nie ma tak zajebisciefajowych znajomych jak ja! *samochwala mode* ON!

[chce luk i suknie!Chce!I kupie sobie!I bede zajebistaaa!] <333333333333333333

jeszcze raz: dziękuję :*

[przepraszam za bledy, nie chce mi sie tego poprawiac]

6 komentarzy:

  1. Miś_Paddington20 sierpnia 2009 14:56

    1. Daruj sobie panienkę M., babcię M., Twoją-starą-M. i inne takie.
    2. Pieprzyć lasy, wydmy, i tak masz mewę nad głową, a bunkry są wygodne. Choć Ty tego nie wiesz, bo podobnież rozmawiałaś wtedy z mchem.
    3. Bikoza atakuje! Ratuj się kto może i kto nie może!
    4. "Ale wakacje nie obracają się oczywiście tylko wokół Niego :)" - śmiech na sali.
    5. RPG wymiata, Maciek ma krzywą psychikę, a mój Niziołek z trudem trawi piromańskie wyczyny Twojego Maeka Magnuma Abla.
    6. Wciąż słychać echo śmiechu z punktu 4-go.
    7. Celtyk będzie wyjebany. Już się czuję nim zmęczona, ale będzie wyjebany.
    8. Leń jesteś, że nie chce Ci się błędów poprawiać. LEŃleńLEŃleń! (trzeba było od razu poprawnie pisać :> choć wiem, że to wyższa szkoła jazdy dla Ciebie :P )
    9. Śmiech z punktu 4-go ponownie wzmaga na sile.
    10. Idź se robić kręgi w betonie, mewo, albo wpieprzać marmoladę.
    No.

    OdpowiedzUsuń
  2. a) Miśó Paddingtonie kochany mój *serduszek moc* czemu mi ta nazwa zajeżdzą Edwardem, kurtka!
    b) Śmiech z punktu 4-go dalej przemyka przez drzwi tu i tam.
    c) Uwaga na duzego, grubego karczmarza z mackami zbrzucha i tasakiem. I na jego piesa.
    d) Aló kłania się wdzięcznie i uśmiecha od ucha do ucha. Do usług moja droga, do usług, z resztą sama to wiesz najlepiej.
    e) Śmiech z punktu 4-go niesie się wraz z wiatrem przez wydmy i lasy.
    f) Pepper! Seattle! Pragnę być czajniczkiem... Pora kupić bobry za 2 zł ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehehe, czytam to słuchając soundtracków z Mustanga. Jezus, Bryan Adams to geniusz *-*.
    Cieszę się, że Ci szczęśliwie płynie życie. Życzę, by tak było wciąż.

    I zabawa w Będzinie będzie zajebistaaaa XP

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że jesteś szczęśliwa :) WIdac to po całej notce ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Noooo, widzę że super się dzieje ^^ Tak dalej, a potem opisz jak było w Będzinie ^w^

    OdpowiedzUsuń
  6. Awwwww, nienawidzę was xDD zobaczycie i tak wszyscy ómżemy :3

    Ano jestem szczęśliwa..jeśli to jest to :)
    a jutro o tej porze...tak! Będziemy już w Będzinieeeeeee! Ghahahahahahahaha!

    OdpowiedzUsuń