piątek, 3 lipca 2009

ukradli mi rower. nawet nie mam sily juz na nich wyklinac, tylko szkoda mi sieebie. w bezsilnej wscieklosci potargalam jakis zeszyt, wyplakalam sie, zwyzywalam ich od najgorszych skurwieli. ale nic mi z tego nie przyjdzie. zal mi pracy dziadka, ktory wczoraj caly dzien naprawial i wymienial mi wszystko w tym rowerze. pierdoleni skurwielce, jebani.
deszczu :(

3 komentarze:

  1. Jak gdzieś go zobaczysz, a zapewne tak będzie, to skop temu komuś twarz. ^^ i zabierz rower!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ludzie to kanalie, co poradzisz.
    Na szczęście nie wszyscy są tacy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chamy! Ludzie kradną na potęgę, co tylko inni mają fajniejsze, to trzeba im podpieprzyć ;/

    OdpowiedzUsuń