środa, 14 października 2009

jest czwarta rano. może mnie odwiedzisz?

Powiem to trochę nieśmiało...
mam dziwne uczucie pustki. Czegoś mi brak, czegoś pragnę. Znacie piosenkę Grechuty "Niepewność"? tak się właśnie czuję. Jestem niezaspokojona, ale nie wiem czego mi potrzeba. To nie chodzi o użalanie się nad sobą. Może to ta pogoda? Może "tęsknota we mnie siedzi, jak drucik z miedzi"? Nie wiem, nie wiem, nie wiem. Za bardzo chcę siebie zrozumieć ostatnio. Rozdrabniam się nad banałami. Wracałam wczoraj z angielskiego i wydawało mi się, że to na rynku było zimno. O ja naiwna! Na cmentrzu nie czułam palców u stóp. Nie mam czasu żeby porozmawiać. Albo kiedy ja go mam nie ma go nikt inny. Przypomniało mi się wczoraj, co działo się podczas ferii zimowych w Krakowie. Czuję, że nie dam rady długo tłumić tego w sobie. Ludziom tak łatwo mówić o niektórych sprawach, których sami nigdy nie doświadczyli. Nie czuję się bezpiecznie. "szczęście to równomierne ułożenie atomów duszy." Czyli jestem szczęśliwa. Ale żaden z filozofów nie zdefiniował bezpieczeństwa. Szkoda.
w nocy znalazłam to. pamiętam tamten wieczor.
Miłość to bajka na dobranoc. Naprawdę tak myślisz?

9 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z moich niesamowitych obserwacji wynika, że kiedy człowiek ma w sobie nadmiar szczęścia, czuje się z tym wśród innych jak intruz. Bo inni nie są szczęśliwi. Czyli to szczęście powoduje tą niepewność i brak bezpieczeństwa, wiesz o co mi chodzi, prawda? :)
    Chcę już piątek <3
    Ps. Sorry, za skasowanie tamtego posta, zrobiłam takie literówki, że aż mnie oczy bolały xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Czemu Cię nie ma na odległość ręki? Czemu mówimy do Siebie listami?
    Ah, kocham tą piosenkę.

    Za bardzo się rozdrabniasz? Ale najwyraźniej jest Ci to potrzebne. Nie zastanawiam się nad przyczyną, a skutkiem.
    Eh, ten czas. Dopiero ostatnio zauważyłam jak wymyka mi się między palcami by uciec na zawsze, zapisany jako "udany", "nieudany". Musimy mieć go dla innych ludzi.
    W piątek się spotkamy. Jeśli i ja i dziewczyny jesteśmy w stanie Ci pomóc... To chętnie to zrobimy. Lecz czasami jesteśmy po prostu bezsilne.
    Trzymaj mi się tam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesień jest taką specyficzną porą roku, że człowiek się rozdrabnia nad małymi, niby nic nie znaczącymi sprawami. Taka uroda człowieka i tego okresu ;) Nie ma po co w sobie nic tłumić, tylko rozmawiać i szukać odpowiedzi, jeśli samemu się jej nie może dostrzec ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. jesień. zawsze to robi. a zwłaszcza, gdy nadchodzi szara i płacząca.

    pustka? tęsknota za Słońcem, które ubarwia na kolor pozytywny niepewności, i podwaja działanie codziennego szczęścia.

    więc wzdychaj, byle nie za często. będzie lepiej, tylko za pewien dopiero czas - jak zawsze, gdy pogoda grobowa.

    Ściskam mocno! Widzimy się już niedługo.. :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ściskam mocniej, nie widzimy się wcale :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Przesyłam uścisk czerwonego kocyka ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. jau! czuję się oblegana xD za wsie uściksi cieplutkie merci <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Tutaj... ^^'
    Miłość a miłość to różnica. Są takie miłości, które nie są niczym więcej niż bajką na dobranoc, a są i takie, których przekaz i zawartość można wyrazić tylko milczeniem.
    Można wmawiać głupio, że miłość jest jedna, "prawdziwa", wyjątkowa. Nie, nie jest. Jest ich dużo, cała masa różnego rodzaju miłości. Tamtego popołudnia za stacją zaprezentowałem swoją "najlepszą", ale to stare rzeczy. Teraz jest dobrze.

    :3

    OdpowiedzUsuń