Efekt popołudnia spędzonego kiedyś tam dawno temu z Alą. I oczywiście znajomości z kilkoma osobami o nieco innych acz zajebistych charakterach.
..marzy mi się powtórka z rozrywki <3..
Był ciepły, słoneczny dzień. Miauczący Marcin, Aspołeczna Ala i Złowieszcza Zgaga siedzieli w swojej Huśtawkowej Fortecy. Miauczący Marcin I Aspołeczna Ala tłukli się jak zwykle. Monotonne zgrzytanie huśtawki przerywało tylko "Aua! Spadaj idioto!" i tym podobne wypowiedzi. Złowieszcza Zgaga pisała SMS-a. Nagle łup. Zgaga w za długiej spódnicy spadła z huśtawki. Aspołeczna Ala i Miauczący Marcin przerwali na chwilę flirtowanie by spojrzeć, co się stało. Oboje wybuchnęli śmiechem:
- I z czego ryjecie, cymbały?! -wrzasnęła Złowieszcza Zgaga.
- HAHAHAHAHAHAHAHAHA! - zawtórowały 'cymbały'.
- ==' serdecznie... - burknęła Zgaga z fochem.
Zapadła niezręczna cisza.[czy cisza może być niezręczna, skoro nie ma białka? XDD]
- Mogę wypić twoją krew~~? - palnął Miauczący Marcin.
- Taa, jasne. Dajesz stary. - parsknęła Aspołeczna.
- Ale to nie do ciebie było...
Złowieszcza Zgaga udała, że nic nie słyszy.
- No to mogęę~~?? PtośĘĘ - skomlał Miauczący Marcin
Złowieszcza Zgaga spiorunowała go wyrokiem :
- Bo powiem coś, czego nie chces usłyszeć- wychrypiała.
- Ale ja PROSZĘ! - Marcin skakał wokół Huśtawkowego Tronu Zgagi.
- Ekhm. Wyobraźcie sobie, że ja tu żyję i oddycham- burknęła Aspołeczna Ala.
Miauczący Marcin zatrzymał się w półskoku :
- NO CO TY?! Potrafisz?! JAK?!
W tym momencie Złowieszcza Zgaga nie wytrzymała. Z dzikim rykiem rzuciła się na Miauczącego Marcina, szarpiąc za [o pięć rozmiarów za dużą według niego] koszulkę.
- AUAAA! -krzyknął Miauczący Marcin, gdy Złowieszcza Zgaga ugryzła go w rękę.
- Mm jd w zbch. Znisz w czapaniaf!! [mam jad w zębach. Zginiesz w męczarniach!]
- ALA!!!! Ratunkuuuu!- Miauczący Marcin wił się w uścisku żelaznych szczęk [ >D ].
- Phi. - Aspołeczna Ala zrobiłą coś w stylu krawego nawiasu. - Nie chce mi się.
- MAM!- tryumfalnie zakrzyknęła Zgaga z komórką Miauczącego w dłoni. Z miną dziecka, któremu ktoś kupił gigalizaka, usiadła na trinie. Aspołeczna przysiadła obok.
- Eeee..Zgaga? A gdzie twój telefon, hm?
Złowieszcza Zgaga pobladła. Jak ten parsztywy karaluch, ten pociotek meduzy śmiał tknąc jej telefon?! Toż to szczyt szczytów i o piętro wyżej!
- ODDAWAJ! - krzyknęła z furią.
- Nie. - Miauczący Marcin usiłował odblokować klawiaturę.
- Oddawaj!
- Boo...
- Bo co?
- Bigos -_-
Aspołeczna Ala przyglądała się tej scenie z kamienną twarzą [ ona naprawdę to potrafi]. Jej [rude] włosy fruwały na wietrze.
- Idę po loda - zakomenderowała i ruszyła zamaszystym krokiem w stronę sklepu.
- Dobra - burknęła Złowieszcza. - Załatwmy to bez niepotrzebnego rozlewu krwi. Liczę do trzechi kulturalnie oddajemy sobie telefony.
- Raz- Miauczący Marcin obszedł huśtawkę.
- Dwaaa.
- TRZY!
Złowieszcza Zgaga dalej trzymała komę Marcina , Miauczący dalej ściskał Komę Zgagi. Mijały minuty! [dodajemy dramaturgii~~ ;3]
- Pedał! - krzyknęła Zgaga.
-Ty bardziej! odkrzyknął Marcin.
-Twój stary!
- Nie, twoja stara!
- Udowodnij! - Złowieszcza Zgaga zauważyła Aspołeczną Alę skradającą się za plecami Miauczącego Marcina.
- Nie! Ty udowodnij!! - Miauczący niczego się nie spodziewał.
*HAPS* Miauczący Marcin wylądował z twarzą w podhuśtwakowym kurzu. Aspołeczna Ala i Złowieszcza Zgaga tańcopląsały z dwoma telefonami wokół Miauczącego Marcina, który rozpaczliwie próbował się podnieść.
- Nie ruszaj się! Mam drewniany patyczek po lodzie i nie zawaham się go użyć w słusznej sprawie! - powiedziała Aspołeczna tonem nie znoszącym sprzeciwu.
- Dobraa..-Miauczący Marcin zaczął się tulić do Aspołecznej. [ do stóp, bez skojarzeń xD]Złowieszcza Zgaga przyglądała się tej scenie z wyraźną dezaprobatą :
- Idę po Konar. - mruknęła.
cdn. ;]
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
AAA! To nie może być prawdą! To na pewno jest sfałszowane, nawet mając 15 lat byłem bardziej normalny : O O O
OdpowiedzUsuńNie, nie byłeś. zapomniałam dodać TO JEST OPARTE NA FAKTACH! :D
OdpowiedzUsuńTa, jak te filmy o porzuconych dzieciach i morderstwach pod prysznicem xP
OdpowiedzUsuńAle to na serio było pisane patrząc na fakty :D YAHAHAHAHHAHAHAH >D no i troche dużej Milki poszło w obieg wtedy, no ale... ^_^
OdpowiedzUsuńrzetelność dziennikarska :D
OdpowiedzUsuńDobra Milka nie jest zła ^^'
Zgaga, podeślij mi przez Alę albo May'a swój gg :)
OdpowiedzUsuńFajnu tam macie, wszyscy razem :< Wesoło, nie powiem ^^ Ala-patyczkowy wojownik XD
Tyle zabawy beze mnie, jesteście bezczelni XP
OdpowiedzUsuń'Pedał! ' 'Ty bardziej!!!' - to mnie zniszczyło xDDD I w następnej części ma wystąpić Goła Goth, uahahahah! xDDD
OdpowiedzUsuńA ja się boję następnej : O
OdpowiedzUsuń