sobota, 27 grudnia 2008

in the beginning

Słowem wstępu : zawsze zarzekałam się, ze nigdy nie będę prowadziła bloga. Wiem. Ale cóż, kobieta zmienną jest. Jakoś poczułam przemożną chęć powiedzenia całemu światu jaki jest zły i beznadziejny. I mimo, ze nie będę mogła napisać całej prawdy, napiszę cokolwiek. A to juz coś.
Enjoy

2 komentarze:

  1. Życzę, żeby nie zakończyło się tak, jak u mnie. Nagłą złością i skasowaniem. Bo świat boli. Pamiętaj tylko, że pół prawdy to całe kłamstwo. I zawsze lepiej powiedzieć ją całą, niż potem zastanawiać się i kluczyć wśród kłamstw. Bo każdy z nas ma prawo znać prawdę. Ostatnio kłóciłam się na ten temat z Marcinem; ale zdania swojego nie zmieniłam. Każdy ma prawo znać prawdę. Daj sobie szansę poznania jej. Bo wiem, że chcesz znać swoją prawdę, a nie tą, którą wciska Ci świat.

    OdpowiedzUsuń
  2. może dla Ciebie. nie wnikam. ja życzę jej tego w co wierzę.

    OdpowiedzUsuń